wtorek, 4 lipca 2017

Mistrzowie na Inspiracjach

fot. Iwona Brzózka-Złotnicka
W poprzednim poście wspomniałam tezy dwóch antagonistów w kwestii podejścia do kształcenia i wychowania dzieci i młodzieży - prof. Wojciecha Cellarego i praktyka, dyrektora Zespołu Szkół STO Jana Pytlaka. Pierwszy z nich zauważa konieczność wejścia szkoły do świata cyfrowych tubylców, współobecność w internecie rodziców i nauczycieli. Drugi jest zwolennikiem szkoły analogowej. Oczywiście, jako autorka "cyfrowego" bloga, trener Mistrzów Kodowania i programu Cybernautów, przychylam się do poglądów profesora, jednocześnie wspominając z sentymentem lata dzieciństwa, bez technologii. Rozumiem doskonale wartości, jakim hołduje p.Pytlak. Mniemam, że dużą rolę odegrała przy tym jego wieloletnia działalność aktywisty harcerskiego. Jednak uparcie twierdze, że rolą szkoły jest przygotowanie do życia w cyfrowym świecie, w którym istotną rolę odgrywa programowanie. Przeciwników wprowadzania do szkół powszechnej nauki programowania jest wielu. Myślę jednak, że ich opór wynika z nieznajomości "pomysłu na kodowanie" w szkołach. Wśród dzieci młodszych ma to być głównie kodowanie offline, bez użycia komputerów - na matach, z kubeczkami, itd. Tak, jak kiedyś bawiły się w klasy, skakały w gumę, teraz mogą być aktywne ruchowo w zabawach kształcących logiczne myślenie, wyzwalających kreatywność, uczących współpracy. O takiej współpracy mówiła Anna Jędryczko - trenerka Mistrzów Kodowania. Oprócz niej wystąpił kolejny przedstawiciel Mistrzów - Sylwester Zasoński, który skupił się na robotyce w  wydaniu mikro, czyli ozobotach. Tradycyjnie, tak jak na wszystkich ważniejszych edukacyjnych imprezach, Mistrzowie Kodowania mieli swoje stoisko, przy którym można było pokodować - tym razem z wykorzystaniem Pocket Code, kubeczków lub pograć w trio -grę, która wzbudzała najwięcej emocji. Idea nauki przez zabawę sprawdziła się doskonale.*

*http://news.mistrzowiekodowania.samsung.pl/17498-inspir-cje-2017

poniedziałek, 3 lipca 2017

Postinspiracyjnie


Koniec zeszłego tygodnia upłynął wielu nauczycielom na wyjątkowym wydarzeniu edukacyjnym – Inspiracjach. Wykład wprowadzający, Środowisko cyfrowe naturalnym środowiskiem człowieka, wygłosił Prof. dr hab. Wojciech Cellary z  Katedry Technologii Informacyjnych Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Mówił o roli szkoły, która musi być częścią środowiska cyfrowego ucznia, ma nauczyć, jak poruszać się w cyfrowym świecie. Warunkiem koniecznym  jest obecność cyfrowych nauczycieli oraz opieka rodziców, którzy nie mogą pozostawiać dziecka samego w obcym świecie, gdyż świat ten jest pełen zagrożeń. Aby ich uniknąć dorośli powinni współpracować z dziećmi/uczniami przez Internet. Chodzi o obecność, „wspólną wycieczkę”- nie zakazy. Profesor mówił również o konieczności wykształcenia i wychowania dla potrzeb przyszłego rynku pracy, wirtualnej rzeczywistości, którą uczestnik współtworzy (podał przykład) oraz mediach, które pragną osiągnąć cel, poprzez wpływanie na emocje. Przypomniała mi się wtedy panika medialna związana z „wielorybową manią”. Pod koniec wystąpienia profesor przedstawił wizję przyszłości – hangar , w którym 100 tys .ludzi gra w gry komputerowe. I znowu skojarzenie – jeden z odcinków „Black mirror”. Ukazanie mechanicznego konsumpcjonizmu i „drogi do sukcesu wiodącej przez udział w żenującym talent-show”*.
Każde z wystąpień było wyjątkowe i bez wątpienia inspirujące. Z pewnością można będzie o nich poczytać na portalu edunews oraz obejrzeć na youtube. Już teraz zachęcam jednak do zapoznania się z sześcioma paradoksami życia szkolnego, autorstwa Jana Pytlaka, dyrektora Zespołu Szkół STO. Mogą  być one istotną wskazówką dla wszystkich edukatorów.
1. Im częściej oceniamy ucznia, tym bardziej ograniczamy jego potencjał rozwojowy.
2. Dziecko otoczone skrupulatną opieką nie staje się przez to bezpieczniejsze, wręcz przeciwnie.
3. Idealne warunki do życia, wolne od trosk i przeszkód, nie służą dobrze rozwojowi.
4. Talent najlepiej rozwija się z własnej inicjatywy dziecka, na pożywce poczucia braku.
5. Efekt edukacji szkolnej nie jest wprost proporcjonalny do liczby godzin spędzonych w szkolnej ławie.
6. Zgrupowanie w jednej klasie samych doskonałych uczniów nie sprzyja dobrej edukacji (podobnie jak samych doskonałych nauczycieli :-).*

*http://film.org.pl/a/artykul/black-mirror-czyli-zdrowy-masochizm-36786/
*http://www.wokolszkoly.edu.pl/blog/kot-zywy-i-martwy-czyli-paradoksy-w-wydaniu-szkolnym.html

środa, 24 maja 2017

Pracujemy kreatywnie

Wycieczki, zastępstwa i...okazja, aby pouczyć inne klasy programowania, zaznajomić ze sztuką, a przede wszystkim uruchomić kreatywność i dobrze się bawić. Pracowaliśmy w zespołach, wykorzystując Bee-Bota i ozoboty (programowaliśmy trasę związaną ze Świętem Mamy). Szóstoklasiści zagłębili się w świat  sztuki, wybierając obrazy na Google Art Project. Później wyszukiwali je, zapisywali i robili fotomontaże na stronie superlame. Z oczywistych względów (prawo autorskie) nie zamieszczę ich tutaj.






:-)