wtorek, 15 września 2026

Najpierw msza, potem majtki i airmaxy

Muzyka ma ludzi łączyć - nie dzielić - te słowa wypowiedział Skolim, zaprasząjac na...Dożynki Ministerialne. Chciałoby się napisać - jakie Ministerstwo, takie Dożynki.  Stanowczo protestuję, aby z moich pieniędzy - w końcu dokładam się do budżetu państwa - finansowano występ "artysty" z repertuarem opartym na dość niewybrednych, a momentami mocno seksualnych skojarzeniach. Zwłaszcza, gdy są to imprezy rodzinne, pikniki czy wydarzenia adresowane do szerokiego grona odbiorców, w tym dzieci. Z relacji mediów dowiadujemy się, że "Skolim porwał tłumy". Faktycznie, zarówno dzieci, jak i ich rodzice, wesoło podrygiwali  podśpiewując "Siedzi teraz ze mną, chociaż planowałeś randki. Obok łóżka leżą tylko airmaxy i majtki". To oczywiście jeden z "grzeczniejszych" fragmentów. 

Mniej grzeczne są teksty Cypisa. Dzięki Adamowi Weberowi miałam okazję zaznajomić się z kilkoma, w tym z ostatnim, który wykonuje Sequento - współautor "dzieła" - „Stan Deweloperski”. "Jak monter wodociągów, przepchana każda dziura", "Dobra zaprawa ciasna jak z Japonii", "Szybko dziurę zaszpachluję, bo się gibie jak stolik", "A dziury tutaj takie, żebym schował dywan perski". Teksty skrajnie wulgarne i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych słuchaczy, bez oporu powtarzają dzieci, w tym dziewczynka, zaproszona do wspólnego śpiewania na scenę. 
"Gibający się jak ...rezus" (okrojony z wulgaryzmu cytat z Chłopaki nie płaczą") "artysta" zachęca publikę "cała sala..."...Nie, nie "śpiewa z nami", jak było u Jurka Połomskiego. Tylko "zapier...la" - słychać głosy młodych. Jest też "sympatia do stróżów prawa - "Mamy tradycję..." - "je...ć policję" (odzew publiki).

Całkowicie zgadzam się z oburzeniem Adama Webera - twórcyrolki, którą musicie obejrzeć. Jest w niej zawarty apel do organizatora wydarzenia oraz rodziców 11-letniego Artura, towarzyszącego Sequento  z racji "bycia influencerem". Ale małoletnie gwiazdy internetu to już temat na osobny post.

Na koniec krótka refleksja. Wracając do Dożynek Ministerialnych, na stronie Expressu Ilustrowanego wyczytałam, że "najpierw była część religijna i obrzędowa – uroczysta msza, korowód dożynkowy, tradycyjny obrzęd oraz prezentacja wieńców. Później przyszedł czas na muzykę." Zostawiam to bez komentarza.

niedziela, 13 września 2026

Dobroczynność nie wybiela wszystkiego. Nie dla patomuzyki!

Jestem jedną z licznych osób protestujących przeciwko patomuzyce. Czuję się do tego zobowiązana, nie tylko jako obywatelka, ale przede wszystkim edukator – nauczyciel, trener, rodzic, pewnie w przyszłości babcia. Gdyby moja potencjalna wnusia zaprezentowała się tak, jak milusia dziewczyneczka na koncercie Skolima, którą na ten event zabrali pewnie rodzice, nie byłoby to bynajmniej powodem do dumy. Abstrahując od pięknego wokalu i niewątpliwego talentu aktorskiego, kilkulatka powinna śpiewać „Biedroneczki są w kropeczki”, a nie „Co zrobisz ze mną, gdy będzie ciemno”. Oczywiście już słyszę głosy oburzonych Skolimaniaków – to na tym kanale ukazało się nagranie. Że się czepiam, ze świat idzie naprzód, że przecież dziecko nie kojarzy słów, itd. Moi Drodzy, ponownie protest: NIE DLA PATOMUZKI! Nie nabijajmy kabzy ludziom, którzy z deprawacji czerpią zyski. Nawet, jeśli te zyski „idą na szczytne cele”. W rolce sygnowanejprzez Kancelarię Prezydenta Konrad Skolim Skolimowski mówi, że zachęca do zbiórek na Fundusz Prezydencki dedykowany ludziom z chorobami rzadkimi oraz sam angażuje się w pomoc – poprzez wpłaty, udział w licytacjach, przekazywanie na nie gadżetów np. koszulek. I…chwała mu za to!

Wydaje mi się, że KP chce niejako zatrzeć złe wrażenie związane z wyborem osoby, która wystąpiła w Juracie dla młodych. Przedstawia go jako filantropa, bez którego działalności, „zbieractwo” przynosiłoby mizerne efekty. No ludzie – Escobar też by filantrorpem, a jednoczęsnie prowadzil brutalną działalność przestępczą. I tak, jak w jego przypadku pomoc udzielana potrzebującym nie usprawiedliwia przemocy, handlu narkotykami, ani działań prowadzących do śmierci i cierpienia innych osób; tak w przypadku króla Latino nie ma usprawiedliwienia na rozpowszechnianie deprawującej muzyki. Proponuję nauczycielom gotowy case na lekcję wychowawczą. Zacznijcie od pytania „Czy działania charytatywne mogą zmienić ocenę moralną osoby, która jednocześnie…Zamiast wielokropka można wpisać dowolne zakończenie: prowadzi działalność przestępczą i stosuje przemoc, deprawuje dzieci i młodzież oferując im patotreści/patomuzykę…

czwartek, 10 września 2026

Czy zgadzacie się na edukację seksualną w wersji disco-polo i pato-rap?

Drodzy Rodzice! Pewnie sporo Was zakupiło już dla swoich pociech bluzy i plecaki bożyszcza tłumów, porywanych do podrygiwania i podśpiewywania „klasyki” w stylu „Poszukamy hotel i się tam będziemy j[ebać]”, „Rozkładam nogi twoje i biorę to, co moje”, itd. A może wolicie „twórczość” Cypisa? - "Jestem sucha jak bułka paryska / Weź go do pyska, bo mi z niego tryska”, „Sucha kur[wa] jest jak chrupki / Może wsadzę jej do dupk[i], „Jest nabita na mój pal najpierw ruch[anie] później zwal”…Mało? To może dołóżmy jeszcze fragmencik piosenki, odśpiewanej wspólnie z Mokrą Jolantą (sic!) o jakże "znakomitym" tytule „Swędzi mnie dziura”. Ciekawe, czy tłumaczycie Waszym dzieciom, „o co kaman” i w jaki sposób to robicie (o tłumaczenie chodzi, rzecz jasna ;-) A może…Wasze pociechy już „to wiedzą”, mimo, że nie zgodziliście się na zajęcia edukacji seksualnej. W końcu jest internet, podwórko, koleżanki i koledzy… Mówicie, że Wy też nie mieliście edukacji seksualnej w szkołach, że Wszystkiego nauczyliście się, oglądając po kryjomu Świerszczyki lub „edukacyjne” czarno-białe fotki, które Wasi rodzice skrzętnie chowali w sekretnych miejscach? Upss. To chyba nie te czasy – tak kształcili się boomerzy, może między innymi także poseł KO Adrian Witczak, który generalizując, próbował wypowiedzieć się w kwestii kompetencji nauczycieli „Czy czasem nie jest tak, że my, nauczyciele, jesteśmy trochę boomerami i nie nadążamy również za tym, jak uczą się uczniowie?” Może miał na myśli nie tylko nierozumienie współczesnej młodzieży i nowych technologii, ale również pochodzenie źródła tej wiedzy? Panie Pośle, może zamiast obrażać nauczycieli zająłby się Pan patoźródłami wiedzy dotyczącej seksualności, ty bardziej, że uczył/uczy Pan biologii. Podpowiedź znajdzie Pan w rolce Adama Webera, który zapowiada podjęcie konkretnych kroków w sprawie patomuzyki i patoartystów:

  1. petycja w sprawie wprowadzenia obowiązkowej informacji o rekomendowanej kategorii wiekowej dla koncertów, 
  2. zgłoszenie sprawy do prokuratury (zgodnie z art. 141 Kodeksu wykroczeń używanie słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym, a takim jest koncert, jest wykroczeniem) 
  3. zawiadomienie UOKiK oraz Radę Reklamy o skrajnie niestosownych sposobach na sprzedawanie produktów dzieciom 
  4. edukowanie i uświadamianie rodziców, jaką moc ma muzyka i jak ważne jest dostarczanie dzieciom dobrej, jakościowej i różnorodnej muzyki.

Zwracam się teraz do Was, Drodzy Nauczyciele – boomerzy, czy nie. Weźcie sobie do serca ostatni punkt, bo „JAK NIE MY, TO KTO?”