Cyfrowi tubylcy
Stronka dla pasjonatów TIK w edukacji i nie tylko
wtorek, 1 września 2026
Gdy dzieci śpiewają Skolima – analiza tekstu, która powinna dać do myślenia
Kontynuując serię, a zarazem odnosząc się do wypowiedzi Skolima a na temat treści „utworów”, nie mogę nie wesprzeć się rolką Piotra Ciążyńskiego z internetowego profilu recenzenckiego Księgo Zbój. Jego odniesienie do piosenki „Wyglądasz idealnie” jest równie trafne jak komentarz Adama Webera do wypowiedzi pani W., która broniła króla Latino i reklamowała swoją kilkuletnią córkę, mającą okazję wystąpić obok niego na scenie. Ale do rzeczy. W „wierszu poety Skolima”, jak określił Piotr”, jest mowa o dziewczynie, która tańczy dla niego i o nocnej zabawie w klubie. Analizując poszczególne frazy Piotr wskazuje na wulgarny i seksualny charakter tekstu — pojawiają się w nim sugestie dotyczące seksu oraz uprzedmiotowienie kobiet. Tradycyjnie, jak większość twórczości Skolima, piosenka brzmi jak lekki przebój imprezowy, jednak z poprzedniego posta już wiemy, że popularny piosenkarz nie widzi problemu, że „dzieci to śpiewają” bo (kolejny cytat) „, jeśli nie ma w tym agresji, czy czegoś nieumiejętnie ukrytego, to uważam, że nic złego w tym nie ma". A jednak jest! I o tym przekonuje nas właśnie Piotr Ciążyński. Posłuchajcie!
niedziela, 30 sierpnia 2026
Gdy rozrywka zaczyna szkodzić wychowaniu
W poprzednich postach, odnosząc się do koncertów p. S, pisałam nie tylko o niezgodzie na wulgarne i dwuznaczne teksty, ale i odpowiedzialności rodziców, zabierających swoje pociechy na tego typu imprezy. Wspomniałam również o ludziach, którzy powinni być szczególnie wyczuleni na jakość rozrywki – nauczycielach, organizatorach eventów w placówkach mających nazwę "Kultura”. Nie wiem jednak, jak odnieść się do wydarzenia, organizowanego przez Kancelarię Prezydenta - „Przyszłość.pl” . Z jednej strony poważna nazwa, piękne założenia – „Przyszłość.pl to dwa dni rozmów, debat i inspirujących spotkań poświęconych przyszłości Polski. To przestrzeń do wymiany poglądów, zadawania pytań i przedstawiania własnych pomysłów.” – z drugiej koncert Skolima. I chociaż dedykowany jest on, tak jak całe spotkane młodzieży, a osoba z Kancelarii Prezydenta mówi, że „wulgarnych treści podczas występów w Juracie ma nie być”, to jednak dodaje „Zdajemy sobie sprawę, że są takie teksty (Skolima – przypisek redakcji), a piosenki będą dopasowane do odbiorców." Czyli co? „Robię ją na blacie” nie będzie, czy będzie? Czy ten fragment jest dopasowany do odbiorców? W końcu są dorośli (od 18 do 26 roku życia), wiedzą o co chodzi. Czyli, jeśli artysta będzie wulgaryzował miłość, seks, wszystko będzie ok? Nieważne, że w Juracie tego nie ma być. Sam fakt występu człowieka, który robi olbrzymią szkodę wychowawczą, jest dla mnie nie do przyjęcia. I nie można tego tłumaczyć tym, że „Słuchamy od groma amerykańskich czy brytyjskich piosenek, w których te teksty są przerażające, obleśne. U mnie wszystko jest, nawet jak są pikantne wątki, dwuznaczne (...) Dzieci to śpiewają, jeśli nie ma w tym agresji, czy czegoś nieumiejętnie ukrytego, to uważam, że nic złego w tym nie ma". Nieliczna grupka dzieci zna na tyle język angielski, żeby rozumieć treść. A może…prezydencka córka zna? Na koncercie chyba jej nie było. Z rolki (Skolim podpisuje plakat dla niej, obok stoi zadowolona Pierwsza Dama) wynika, że będą (8-latka i jej koleżanki) „gdzieś z boku”. Artysta nie traci jednak nadziei „Na scenę pójdziecie, co? I zaraz prostuje „Ale dziewczyny może przyjadą na koncerty”. Jasne – z rodzicami. Będą miały pamiątkę na całe życie, gdy wystąpią na scenie i będą podśpiewywać…Upss. Chyba się zagalopowałam. Pewnym ludziom z pewnej sfery nie wypada. I mimo, że w tym towarzystwie znjadują się osoby broniące zaciekle króla latino – „Artyści grają różne role, na przykład aktorzy. Też przeklinają, wcielają się w różne postaci. Oddzielamy te rzeczy.” – ja nie uważam, żeby to był argument na „wybielenie” szkodliwosci jego „muzyki”. Nie można też argumentować, że „Skolim dzieli się profitami ze swojej twórczości. To jest najważniejsze.” Najwaziejsze jest „DOBRO” dzieci. Mam olbrzymią niezgodę na edukacja seksualna serwowaną przez artystę. Czyżby miała ona zastąpić tę, na której wprowadzenie w szkołach (jako obowiązkowej) nie było zgody prawicy i organizacji prorodzinnych? Opcja fakultatywnego modułu dotyczącego zdrowia seksualnego jest do przyjęcia tylko w przypadku, gdy będziemy mieć gwarancję, że rodzice i opiekunowie dzieci staną na wysokości zadania i będą przekazywać te treści w sposób odpowiedzialny i spójny. Obawiam się, ze jednak zostanie „podwórko” i internet. A że jest on głównym dostarczycielem tego typu wiedzy, wystarczy spojrzeć na wyniki badań, które dla Was zebrało AI.
piątek, 28 sierpnia 2026
Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie
Wczoraj pisałam o Alei Gwiazd w Śremie i uhonorowaniu kolejnego bożka młodych. Zaraz później natrafiłam na film z koncertu pana S. w moim rodzinnym mieście :-( Na scenie MOK-u (Miejski Ośrodek Kultury), która wcześniej była areną dla prawdziwych artystów, chociażby Joanna Dutkowska Band, Bullseyes z Darkiem Łukasikiem (nota bene moim byłym utalentowanych sąsiadem) i Mateuszem Jarząbkiem. Jak to się stało że miejsce mające w nazwie słowo „kultura” gościło „artystę”, którego muzyka z kulturą nie ma nic wspólnego?! Niestety nie rozumieją tego nie tylko organizatorzy (a może rozumieją, ale pecunia non olet), ale i rodzice maluchów, uczestniczących w tym oburzającym wydarzeniu. Szczególne mam tu na myśli jedną z mamusiek, której rolkę na Instagramie wyśledził Adam Weber, muzyk i przedsiębiorca muzyczny. Komentując wypowiedź pani W. (skądinąd nazwsko tej pani jest mi znane) odniósł się do jej oburzenia, że „ludzie się pos..ali w komentarzach potem, jak wstawiłam nagranie kiedy moja córka (9-latka – tak a propos) śpiewa na koncercie ze Skolimem na scenie”. Nie rozumiejąc słowa patologia, broni zaistniałej sytuacji – „moja córka była szczęśliwa, śpiewała, tańczyła, weszła na scenę i będzie miała wspomnienia na całe życie, jakich wy mieć nie będziecie”. Cóż – tego typu wspomnienia, jakie zafundowała swojej córce pani W. na pewno w przyszłości bardzo jej się przysłużą. Nie tylko pod kątem wpływu na psychikę, również ze względu na ewentualną karierę. A internet niczego nie zapomina.
Polecam obejrzenie całego filmu. Brawa dla pana Adama! A wy Rodzice, przemyślcie na przyszłość rozrywkę, jaką fundujecie Waszym dzieciom i uwieczniacie w social mediach, nie zważając na konsekwencje, nie szanując prawa dziecka do ochrony swojego wizerunku. Miejcie też na względzie, nie tylko dobro swoich dzieci. Wszak „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)