Mecenas ukazała dysonans miedzy prawem obowiązującym w mediach typu radio i telewizja, a tym co się dzieje w internecie. Według Ustawy o radiofonii i telewizji zakazane jest nadawanie przekazów handlowych:
#FCO2026 oraz #ForumCyfrowegoObywatelstwa.
#FCO2026 oraz #ForumCyfrowegoObywatelstwa.
Wspomniana sesja plenarna, zgodne z zapowiedzią, koncentrowała się na kluczowych wyzwaniach, które stawia przed społeczeństwami rozwój nowych technologii. Magdalena Bigaj mówiła o cyfrowej autonomii, określanej jako stan, w którym jednostka posiada kompetencje i zasoby, warunki środowiskowe i ochronę systemową umożliwiające jej korzystanie z technologii w sposób wspierający zdrowie, rozwój i sprawczość. Tę autonomię analizowała pod kątem trzech poziomów, w zależności od sposobów działania: indywidualnego (wiedza, umiejętności, postawa, odporność psychiczna, kapitał społeczno-kulturowy i ekonomiczny), społecznego (normy, kultura, dostęp do edukacji, etyczne projektowanie przestrzeni cyfrowej, odpowiedzialne modele biznesowe) i systemowego (regulacje prawne, skuteczne egzekwowanie prawa, personalizm cyfrowy, równość gospodarki cyfrowej wobec innych gałęzi gospodarki).
Na podstawie tych treści wyznaczyła kamienie milowe 2026:
Ważnym punktem sesji plenarnej było premierowe zaprezentowanie wyników pierwszego Ogólnopolskiego Badania Higieny Cyfrowej i Aktywności Fizycznej Młodzieży w Polsce. W badaniu wzięła udział reprezentatywna próba 2428 uczniów klas VII szkół podstawowych i klas III szkół ponadpodstawowych, a jego celem było sprawdzenie poziomu higieny cyfrowej i aktywności fizycznej oraz kluczowych zależności między tymi dwoma obszarami.
Raport możecie pobrać wchodząc na stronę.
Przytoczę tylko kilka liczb i faktów:
Raportem, tym razem Dublin City University, posłużył się również dr Konrad Ciesiołkiewicz, reprezentujący Uczelnię Korczaka i Państwową Komisję ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15. Kilka wniosków z tego dokumentu poniżej:
Dr Ciesiołkiewicz mówił także o sposobach radzenia sobie z tego typu działaniami, m.in. Komisji Europejskiej, która prowadzi postępowania przeciwko platformom społecznościowym. Wspomniał o Frances Haugan - sygnalistce, zwracającej uwagę na działania Big Techów, widzących w dzieciach szczególnie ważną grupę odbiorców. Przyciąganie ich we wczesnym wieku to wzrost liczby klientów na lata. Wymienił Federalną misję Handlu, zajmującą się analizą oceny praktyk prywatności platform. Wspomniał o "Algorytmach Traumy” Fundacji Panoptykon.
Dr Ciesiołkiewicz ukazał ciemną stronę platform społecznościowe i gier, które stanową pożywkę dla cyberprzestępców, poszukujących kontaktu z dziećmi (31 proc.)
Według „We Protect” (2023):
W latach 2019-2023 nastąpił przyrost przemocy seksualnej wobec małoletnich w środowisku cyfrowym o 1816 proc.!, z czego 41 proc. kwalifikuje się do najbardziej brutalnej kategorii.
Według badania Youth Skills, spośród 6 badanych krajów Polska ma najwyższy poziom ekspozycji młodych ludzi na treści destrukcyjne. Tak samo jest z mową nienawiści.
Wyniki badań zawsze "przemawiają" do ludzi. posłużyła się nimi również dr Justyna Hofmokl.
Wykazano związki między intensywnym korzystaniem z technologii a:
Dr Hofmokl zmierzyła sie z szeregiem dylematów:
Próbując znaleźć odpowiedź, wskazała na złożony obraz sytuacji. W przypadku pierwszego pytania podkreśliła znaczenie wieku, sposobu korzystania z technologii, kondycji psychicznej, relacji społecznych oraz kontekstu rodzinnego i szkolnego. Wspomniała, że ważniejsze od liczby godzin przed ekranem jest to, co młodzi ludzie robią online. Postawiła pytania bez jednoznacznych odpowiedzi:
Ostatnim prelegentem tego dnia był dr Iwo Zmyślony, który dywagował nad scenariuszami przyszłości. Skupiając się nad działalnością Big Techów, ukazał ich negatywną rolę, zarówno od strony ekologicznej, jak i społecznej. Zwrócił uwagę że Firmy Al przepalają miliardy. „Pod płaszczykiem gołosłownych obietnic, z obietnicą skokowego wzrostu wydajności na czele, BT formatują filary całej gospodarki i struktury społecznej”, nie tyko pozyskując dane, organizując pracę i komunikację, ale - co szczególnie istotne - powodując „deprecjację specyficznie ludzkich kompetencji, degrengoladę naszych systemów nerwowych, atrofię kreatywności, myślenia krytycznego, kompetencji społecznych, zwłaszcza u naszych dzieci.” W pamięć zapadła mi grafika przedstawiająca rosnące zapotrzebowanie na energię centrów danych, które plasuje się na 5 miejscu, po najbardziej uprzemysłowionych krajach świata: Chinach, USA, Indiach i Japonii.
Po pierwszym dniu Forum ICO, pełnym alarmujących wystąpień, można było być mocno zaniepokojonym. Dlatego z niecierpliwością czekałam na dzień drugi i wybraną ścieżkę tematyczną - SZKOŁA i DOM, której tematem przewodnim była "Rola szkoły w edukacji do higieny cyfrowej". Co się zadziało - w kolejnym poście.
Zachęcam również do przeczytania obszernej relacji z Forum autorstwa Marcina Polaka na Edunews.
#FCO2026 oraz #ForumCyfrowegoObywatelstwa.
Warto powrócić do starszych wpisów i prześledzić ewolucję
polskiej szkoły i myślenia o niej.
„Jak będzie zmieniać się edukacja? Wyzwania dla polskiej szkoły i ucznia”, Witold Kołodziejczyk, Marcin Polak, raport Instytutu Obywatelskiego, Warszawa 2013, dostęp online: nauczanieblog.blogspot.com
PS. Dziś Marcin obchodzi 18-te urodziny swojego bloga edukacyjnego edunews.pl
Przeanalizujmy teraz wysyp, a raczej wsyp, kolejnych zdjęć wrzucanych do mediów społecznościowych. Wszak są ferie. Ileż to możemy dowiedzieć się z FB, Instagrama - i to nie o influencerach, dla których dzielenie się swoim prywatnym życiem jest formą zarobku, ale o osobach, które powinny świecić przykładem, szczególnie w czasach pogłębiającego się kryzysu psychicznego młodzieży. Pomijam wakacyjne zdjęcia w stroju kąpielowym, bo w tej porze roku królują inne, chociaż…może nie do końca. Sporo osób spędza ferie w tropikach, jeśli nie w stroju kąpielowym, to wrzuca focię z drinkiem z palemką, pokazując, jak uroczo imprezuje. Do tego na fotkach pojawiają się bliscy, w tym dzieci, którym na razie to nie przeszkadza, ale w przyszłości – kto wie? Można poczytać o pozwach sądowych dotyczących ochrony wizerunku, wytoczonych przez dzieci swoim rodzicom. chociażby w artykułach: Udostępnianie zdjęć i filmów swojego dziecka w mediach społecznościowych: jakie ryzyko niesie Sharenting jako paradoks regulacyjny – kompleksowy przegląd koncepcji i regulacji sharentingu
Powtarzając apel Oli, Katarzyna Szymielewicz dodaje „Powiedzmy sobie szczerze: internet to nie twój rodzinny album” – powiedziała. „Każde urocze świąteczne zdjęcie twojego dziecka, które publikujesz, to punkt danych, który może być kopiowany, zgarniany i wykorzystywany przez obcych lub maszyny – na zawsze. Platformy zarabiają na tej ekspozycji; dzieci płacą później cenę. Jeśli nie przypięlibyście tego do latarni przed ich szkołą, nie publikujcie tego. Udostępnijcie prywatnie lub trzymajcie offline”.
Pisząc o ochronie wizerunku, niebezpieczeństwach sharentingu oraz rozpowszechnianiu zdjęć uczniów, nie sposób nie wspomnieć o kolejnej „nieciekawej” kwestii, jaką jest rozmycie granicy miedzy rolą zawodową a życiem prywatnym. Nie da się ukryć, że „wpadki” mogą powodować (chociaż nie zawsze, ale o tym za chwilę) zmianę percepcji, z jaką jesteśmy odbierani. W obliczu łatwej dostępności dla uczniów i rodziców, OSOBY ŚWIADOME potraktują nas jako nieprofesjonalnych. Ucierpi nasz autorytet – o ile tak posiadaliśmy. Damy powód do plotek. I niech nie wydaje nam się, że tańcząc z uczniami przy piosence poruszającej kwestie imprezowania, alkoholu i kobiet (przemilczę słowa, gdyż wstyd o nich pisać), jesteśmy cool i że zyskujemy w oczach uczniów. Nawet, gdyby tak było na tę chwilę, młodzież potrafi wyłapać najdrobniejsze szczegóły, memizować je i przenosić do relacji szkolnych. Raz wrzucone zdjęcie, film, może „żyć” w klasowych grupach latami. Do tego dochodzi odbiór przez rodziców, grono pedagogiczne, władze szkolne. W najlepszym wypadku narażamy się na ryzyko naruszenia zaufania. Pewnych rzeczy po prostu robić nie wypada! Dodatkowo - niech do przestrzeni, w której nauczyciel ma być względnie neutralny. nie docierają informacje o miejscu pobytu, partnerze, dzieciach, poglądach światopoglądowych.
Wróćmy na chwilę do tych nieszczęsnych fotek z pobytu poza domem. Pomijając kwestię wizerunku i wszystkiego, co się z tym wiąże, nie możemy zapominać o innych niebezpieczeństwach: z wakacyjnych fotek da się wyczytać miejsce pobytu, standard życia, relacje rodzinne, przyzwyczajenia (np. stałe miejsce urlopu, terminy wyjazdów). Czy chcemy pozwolić innym na budowanie takiego szczegółowego profilu? Wszak mogą z niego skorzystać przestępcy, chociażby złodzieje, którzy „skorzystają z zaproszenia” i okradną nas pod naszą nieobecność.
I tu mała uwaga: owszem, ja też wrzucam czasem foty z wyjazdu. Taka ludzka cecha, żeby pochwalić się radością. Ale moje wrzutki są przemyślane – to forma promocji, która pozwala mi realizować się zawodowo. Pokazuję np., a raczej udostępniam, zdjęcia z naszych corocznych zjazdów trenerskich, zorganizowanych przez Fundację Szkoła z Klasą.
Na koniec kilka powtarzalnych zasad:
To oczywiście nie wszystko, co ustrzeże nas przed nieprzyjemnymi niespodziankami. O reszcie możecie posłuchać na kanale Digital Wizards – projektu poświęconemu nie tylko cyberbezpieczeństwu, ale i AI, higienie cyfrowej i marketingowi cyfrowemu.
#Cyberbezpieczeństwo #Sekurak #Securitum #BezpieczeństwoDanych #Phishing #CyberEdu #EdukacjaCyfrowa #DigitalWizards