czwartek, 27 sierpnia 2026

Wulgaryzmy i dwuznaczne teksty - gdzie leży granica?

Minęło prawie pół roku od mojej ostatniej aktywności na blogu. Powodów kilka. Najważniejsze to: życie w dobrostanie cyfrowym - ucieczka od SM oraz niezgoda na algorytmy, które promują hejt, agresję, treści kontrowersyjne, powodujące silne emocje i konflikty, gniew, oburzenie, lęk, a nawet obrzydzenie. Nie mogę jednak milczeć obserwując narastanie zjawiska wysoce szkodliwego - wulgaryzmów i dwuznaczności w hitach, które trafiają do najmłodszych. 

Każdy czas ma swoich "twórców". Gdy zaczynałam przygodę trenerską na topie byli patostreamerzy - Gural, Rafatus, Magical - ukazujący relacje na żywo z alkoholem, bójkami, agresją i wyzwiskami. Obok nich funkcjonowała grupa youtuberów, którzy z agresji, hejtu, sadyzmu i wulgaryzmów uczynili sobie sposób na dostatnie życie. Wiadomo - algorytmy karmią się takimi treściami, a ruch na stronie przekłada się na większe pieniądze – z reklam, sprzedaży gadżetów, z biletów na spotkania z "bohaterami" - Wielki Gimper, IsAmUxPompa, TheNitroZyniak... Kolejną grupę "artystów" poznałam ucząc plastyki (krótki epizod w karierze belferskiej). Miałam zwyczaj organizować (na życzenie uczniów pewnej klasy piątej) koncerty życzeń. Twierdzili, że lepiej im się pracuje przy muzyce. I oto dane mi było zaznajomić się z "dziełami" "Mademoiselle” — Blacha 2115, "Wytrzymajmy dwa tygodnie” — Cypis ft. Ziro. Zszokowana wyborem młodych ludzi, rozpoczęłam dyskusję na temat "wartości" przedstawianych w utworach. To, co dla mnie stanowiło powód, do delikatnie mówiąc "niesmaku", dla nich było fajną muzyczką z fajnym tekstem, którego być może w pełni nie rozumieli, a który w podświadomości "rył im w głowie". Co istotne - ich rodzice nie mieli rownież tej wiedzy. 
Teraz na topie kolejni współcześni "bohaterowie" młodych. Wśród nich "boski" Skolim. Przedstawiony jako "Gwiazda" wieczornych koncertów w wielu polskich miastach, również (niestety) w moim. W towarzystwie znanych od dawna piosenkarzy, którym nie przeszkadzają teksty pełne aluzji erotycznych i niecenzuralnych fraz. "Zrobię ją na blacie, lubi rzeczy zakazane/Znów się przy mnie kładzie i ma wszystko rozebrane/Zrobię ją na blacie, lubi rzeczy p******e". Na te letnie koncerty przychodzą całe rodziny, z małymi dziećmi, które wesoło powtarzają za swoim idolem teksty pełne aluzji erotycznych i niecenzuralnych fraz. Dla niektórych rodziców to ubaw po pachy, co widać na rolkach, przedstawianych w mediach społecznościowych, nota bene wstawianych również przez znanych nauczycieli, w tym dyrektora pewnej słynnej w Wielkopolsce szkoły. Jest on również pomysłodawcą i organizatorem śremskiej Alei Gwiazd, którą postanowił wzbogacić o pamiątki po, będącym na topie, "idolu dziecięcej wyobraźni". 
Na stronie z artykułem na temat tego wiekopomnego" wydarzenia znalazłam jeszcze jeden "smaczek". Spójrzcie na fotkę, autorstwa pana Ch. Ciekawe, czy pan reporter ma córkę w odpowiednim wieku i czy pozwoliłby jej trzymać taki transparent podczas koncertu "bożka"? Afera ze STU jakoś ucichła więc może czas na kolejny ruch.
Do tematu odpowiedzialności i dojrzałość redaktorów i reporterów jeszcze wrócę, podobnie, jak i rodziców i innych dorosłych. Zamierzam kontynuować tę serię, biorąc się za kolejne przykłady. Może pomogą one wszystkim pracującym nad kształtowaniem odpowiednich wzorców. Rok szkolny już blisko, czas się spieszyć. I nie przyjmuję do wiadomości, że się czepiam, że zawsze byli "artyści" tego pokroju. Zgoda. Jednak czasy się zmieniają, ale rola rodzica i wychowawcy nie.

#OdpowiedzialnośćWychowawcza #OchronaDzieci #EdukacjaRodziców #GraniceWInternecie #PatologiaWSieci #WulgaryzmyNieDlaDzieci #SzkodliweTreści #MuzykaBezPrzesady #GraniceWychowania


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz